Zaznacz stronę

Budząc się wczesnym rankiem należy spodziewać się, że popołudniową porą sen zacznie wieszać się na powiekach. Jeśli w porę pobudzę organizm albo zajmę się czymś absorbującym uwagę, to kryzys minie i funkcjonować potrafię dalej. Niestety zdarza się, że mechanizmy samoobrony przed sennością zawiodą i wtedy najchętniej położyłbym się na moment.

Takiej możliwości nie było u Antka na urodzinach. Gdybym nie zaczął chodzić po salonie i tarasie, pewnie zasnąłbym przy stole. Pomogła szalenie mocna kawa, ale teraz znowu wróciło zmęczenie. Chciałem jeszcze nieco popracować, dokończyć jedne z elementów szopki, lecz nic z tego nie wyjdzie.

Jutro niedziela, cały dzień poświęcę na… solidnym wypoczynku.