Zaznacz stronę

Przed nami weekend, banalne stwierdzenie, które najczęściej nie pociąga za sobą żadnych pomysłów na wypoczynek, zmianę środowiska. Nie tym razem!

Mateusz rzucił propozycję męskiego wypadu do miejsc nostalgicznych, związanych z moją rodziną. Wybieramy się w trójkę, czyli on, Szymon i ja na Śląsk Cieszyński. Oczywiście skierujemy się także na Zaolzie, bo chłopcy chcą zobaczyć, gdzie urodził się, żył i działał dziadek Oskar.

Cenne, że inicjatywa wyszła ze strony młodszego pokolenia. Cieszy mnie zainteresowanie historią rodziny, silne więzi są podwalinami szlachetnego życia.