Zaznacz stronę

Niedziela jeszcze się nie kończy, pozostało kilka godzin, które będę spędzał pracowicie. Cóż, służba nie drużba, trzeba wywiązywać się z zadań. To daje nie tylko poczucie spełnionego obowiązku, ale jakiś dochód. Jakiś? Przede wszystkim, jeśli patrzeć na zagadnienie od strony osobistej. Trzeba żyć i funkcjonować, konsumować, tworzyć, odpoczywać i bawić się światem, a to pociąga za sobą konieczność używania nośnika wartości, czyli pieniądza.

Lepiej się żyje, kiedy nadchodzą dobre wieści. Jest jednak zapotrzebowanie na spektakl o Ukrainie. Wiadomości o chęci współpracy mogą docierać do mnie codziennie, nie tylko w niedzielę.

W przyszłą niedzielę odbędzie się w Świerklańcu impreza upamiętniająca Mirka. Jego niespodziewana śmierć w grudniu ubiegłego roku zszokowała wielu. Chwalebne, że żyje i żyć będzie w pamięci środowisk twórczych.