Zaznacz stronę

W ubiegłym roku, czyli 01 listopada napisałem tak:

„…W dzień Wszystkich Świętych należy sobie życzyć, żeby można było pójść na cmentarz w przyszłym roku…”

Życzenie spełniło się, dzisiaj o świcie zameldowałem się na cmentarzu prawdopodobnie jako pierwszy. Zawiozłem dekoracje i znicze, jak zwykle zresztą. Drugi raz pojechałem z Agnieszką przed południem. Miejsca do parkowania nie było przy nekropolii, ale ja mam swoje sposoby.

Powyższe życzenie chciałbym za rok urzeczywistnić. Jakkolwiek na cmentarzu byłem pierwszy, to nie znaczy opacznie, że mi się do tego miejsca śpieszy. Do tego muszę dodać jeszcze jedno pragnienie. Nie chciałbym jechać ponownie na SOR i to nie tylko we Wszystkich Świętych, ale wcale tam nie chcę jechać. A dzisiaj musiałem z Agnieszką, bo do oka prysnął jej tłuszcz, kiedy smażyła mięso.