Zaznacz stronę

Rok zaczynam pracowicie, bo przecież stale coś piszę albo szyję. Przede wszystkim jednak robię rozliczenia grudnia i całego roku. Takie rachunkowe sprawy i statystyczne doprowadzają mnie do rozstroju nerwowego. Trzeba to przejść, samo się nie zrobi.

Muszę wspomnieć o muzyce, bo takowa stale mi towarzyszy. Dzisiaj pojechaliśmy do Piekar, tam w bazylice odbył się koncert Nieszporów Kolędowych. Wykonanie Power of Winds pod dyrekcją Klaudiusza Jani oraz soliści: Izabela Migocz i Mateusz Gancarczyk. Warto było posłuchać, zobaczyć, spotkać się z dobrym wykonaniem.