Zaznacz stronę

Powinienem zacząć, a właściwie dlaczego zacząć, bo przecież robiłem to jeszcze nie tak dawno, ale jakoś się urwało. No, jeśli nie zacząć, to powrócić, a jeśli powrócić, to do czego?

Do prozy. Tak, ona mnie nadal fascynuje jako środek wyrazu. Piszę jak głupi teksty wierszowane, które na siłę można je nazwać poetyckimi, a to, co kiedyś było moim priorytetem leży odłogiem. Już próbuję różnego rodzaju bodźców, żeby przelać na dysk, a potem na papier moją fantazję, moje obserwacje, moje wnioski. Nie wiem, jak się zmusić. Leżą zaczęte opowiadania, powieści. Coś muszę wymyślić koniecznie, muszę dać sobie ostrogę.

Jakby tak od jutra metodą drobnych kroczków…?