Zaznacz stronę

Piątek… taki sobie, pracowity w układach zawodowych. Z pewnością nie nuda, ale nic nadzwyczaj ciekawego. Po tylu latach pracy, to chyba bym musiał doświadczyć cudu rozmnożenia mięsa, żeby mnie coś ruszyło emocjonalnie w kategoriach zdziwienia. Czy jest to wypalenie, zmęczenie, rutyna zawodowa? Nie wiem, zresztą po co mam się zastanawiać. W pracy co się robi? Pracuje, a nie szuka ciekawostek.

Inaczej, bo ciekawie było wieczorem w Nakle. Interesująca relacja z pobytu w Panamie. Zdjęcia, krótkie ujęcia filmowe, opowieść o kraju, którego nigdy nie odwiedzę. Jestem bardzo pewny, że moja noga nie stanie w Ameryce Środkowej. Nie mam na to czasu, dlatego cieszę się, że mam znajomych, którzy uroki Panamy mogą mi przedstawić.

Ciekawe jest, jak jutro załatwię sprawy, które dzisiaj zaaranżowałem? Niby proste do załatwienia, ale rozbiegane w czasie. Dam radę, ale nie wygospodaruję chwili na relaks.