Zaznacz stronę

***

myśli stłamszone w workach napchane garściami na siłę potem rzucone w zapomnienie ucieczką od huku armat nie przedostanę się do raju pobiegnę pozornie wciąż stojąc w piekle wrót nie otworzą tam na pobyt też trzeba sobie zasłużyć bezmyślny ciałem bezduszny polegnę...