Zaznacz stronę

Jakaś odmiana w smutnej rzeczywistości. Tak, smutnej, monotonnej i pozbawionej barw. Miesiące, a za niedługo lata pandemii odmieniły funkcjonowanie życia, istnienia, a przede wszystkim wypoczynku. Niegdysiejsze wyjazdy weekendowe poszły w niepamięć, tłamsimy się w domu jak w areszcie domowym. Jutro wrócimy do miłej tradycji, która pozwalała regenerować siły, nerwy, spojrzenia na rzeczywistość. Należy się nam.

Wyjazd do Ustronia już teraz wywołuje u mnie przypływ energii. Nie chcę myśleć, co stanie się w niedzielę, gdy będziemy wracać. Jestem pewien, że odpoczniemy, chociaż wyjazd nie jest zbyt długi. Jest długo oczekiwany i może dlatego będzie wspaniały.