Zaznacz stronę

Czas najwyższy pozbierać fragmenty opowiadań o utopcach. Mam wyrzuty sumienia, że piszę o tych śląskich półdemonach już od tylu lat, a nie wkładam zbytniej energii w realizację profesjonalnego zbioru. Trochę mam wytłumaczenia, bo w międzyczasie zrealizowałem w różnych zespołach sporo innych utworów.

Rozgrzeszanie się nie ma konkretnej wartości. Powinienem realizować równolegle jedno i drugie. Dobrze się mówi, nieźle jest uprawiać samokrytykę prowadzącą tylko do złagodzenia urazów na duszy.

Z pewnością dostałbym twórczego ognia, gdybym wiedział, że pracuję dla konkretnej sprawy, konkretnego celu, jakiegoś projektu. Mam z pewnością słabe siły organizacyjne, nie potrafię przekonywać do słuszności pielęgnowania śląskiego folkloru związanego z demonologią. Coś trzeba z tym zrobić.