Zaznacz stronę

Podwójna uroczystość domowa. Dzień Babci (o Dziadku nie wspomnę kierowany szczerą – ha, ha – skromnością) oraz imieniny Agnieszki. Trochę zamieszania w domu, chwile radosne, dyskusje o sprawach bieżących.

Sprawy bieżące…?

Powrót Marty do szkoły, zajęcia Basi w żłobku. Stacha i Antka nie było z prozaicznych przyczyn. Nie będą jeździć w środku tygodnia, choć odległość spod Rybnika do Zbrosławic nie jest kosmiczna. Wystarczyła rozmowa przez telefon, też ciepła i miła jak wizyta.

Na ucztowanie pora nie jest zbyt celna. Jutro po pierwszym kogucie jadę do pracy. Trzeba się szanować.