Zaznacz stronę

Wybrałem się o poranku na polowanie. Nie na grubego zwierza przecież! Myśliwym nie jestem, a nawet mi to do głowy nigdy nie przyszło.

Polowanie nie dotyczyło zwierząt, a właściwie tak, zwierzątek roślinnych, bo kotków. Wszak dzisiaj jest Niedziela Palmowa, do kościoła nie wybieraliśmy się z wiadomych powodów, co nie oznacza, że chociaż namiastki tradycji nie musimy podtrzymywać.

Ten poranek był nieco późniejszy, konkretnie o jedną godzinę. W nocy przechodziliśmy na czas letni, co oznaczało przesuniecie zegarów o 60 minut do przodu. Początkowo nie załapałem tego szczegółu i cieszyłem się, że zbudziłem się później, niż zwykle. Taak! Wstałem o 5:00, czyli o 4:00 zimowego czasu.