Zaznacz stronę

Wczoraj zachciało mi się odpoczynku. Piszę, że zachciało mi się, bo może nie zasłużyłem sobie na relaks? Nie neguję, jest taka opcja, która postawić się nie zawaha pytajnika po moim utyskiwaniu. Zmęczenie jest stanem raczej abstrakcyjnym, nie ma możliwości zmierzenia go żadnym przyrządem, a już wcale porównania ze zmęczeniem innego człowieka.

Mnie zapachniało morzem, skutek nastąpił taki, że napisałem tekst o letnim spacerze po plaży. Oto jedna zwrotka:

Morze całuje stopy falami,

Pieści cię chłodu mokry aksamit,

Na horyzoncie Słońce się kąpie,

Niebo z błękitu przechodzi w popiel.

Takie byle co, nic odkrywczego, ale myślami wybiega na brzegi Bałtyku. Gdzie w tym roku zatrzymamy się na chwilę wczasów? Chyba tam, wszystko na to wskazuje.