Zaznacz stronę

Energicznie pcham się do przodu. Nie tylko chodzi o nadrabianie zaległości. Raczej ważniejsze są sprawy poprawy psychiki. Jest niedziela, dlatego po dłuższej przerwie pojechałem do kościoła na godzinę 6:00. Było mi to potrzebne i już czuję, że konieczne w odnowie. Ludzi bardzo niewiele, ale bardzo przepisowo. Sprawa była prosta, weszło 19 osób, a potem zamknięta została krata i reszta, kilka osób stało sobie w ganku.

Doszedłem też do wniosku, że pisanie takich lekkich bzdur poprawi samopoczucie. Zaraz o poranku, po śniadanku usiadłem i wyskoczył tekst, który mnie naprawdę cieszy.

Nieznana poezja

Przyszła do mnie poezja

Śpiąca i rozczochrana,

Jakiej nikt jeszcze nie znał,

Niczym przewrotny banał.

Wydmuchana z urojeń,

Wyczarowana z mydlin,

Może uczucia moje

Rozjaśni i uskrzydli.

Uniosę ją na ręce,

I do zwierzania zmuszę

Prawdopodobnie więcej,

Dostarczy miłych wzruszeń.

Lecz ona tak jak przyszła,

W dal odfrunęła zaraz,

Cóż sztuka siła wyższa,

Muszę się lepiej starać.

Jestem święcie przekonany, że z dnia na dzień poczynię pozytywne kroki.