Zaznacz stronę

Trochę czasu poświęcone Marcie. Odebrałem ją ze szkoły, potem zjadła z nami obiad, a za godzinę znowu pojechaliśmy razem. Do kościoła na rekolekcje wielkopostne. Tylko Wysadziłem Martę, a sam pojechałem na zakupy. Przecież nie będę słuchał nauk dla dzieci z podstawówki.

Byłem przekonany, że będzie znudzona kazaniem. Ku mojemu zdziwieniu, wrażenia mojej wnuczki były zupełnie odmienne.