Zaznacz stronę

Jakoś tak się napisało… Wyrzut sumienia? Przestroga? Niepewność działania?

Jak w wąskiej celi od ściany do ściany,

Pełen rozpaczy i myśli wątpliwych,

Spaceruje smutny czas zmarnowany,

Czas pustych mrzonek i zdarzeń niebyłych.

Nie wiem, jak to nazwać. Oby to była lepsza strona zjawiska, czyli budzenie się do normalności funkcjonowania.