Zaznacz stronę

Demokracja komara

Komar bzycząc, w słońcu latał,

Zaręczał wszystkim zwierzakom,

Że gdy będzie królem świata,

Poprawi ich bytu jakość.

Do znudzenia im wyjaśniał,

Aż w końcu, tak od niechcenia,

Zgodzili się, żeby nastał

Panem wszelkiego stworzenia.

Komar panoszyć się zaczął,

Wciąż bzyczał i rządził miernie,

Zwierzęta złajały go za to,

A komar odrzekł bezczelnie:

„ Coś robię, może się uda,

Samemu trudno jest przecież,

A wy czekacie na cuda

I tylko się wciąż drapiecie.

Żeby pożytek miał naród,

Należy w sukces uwierzyć.

Musi być więcej komarów,

By demokrację poszerzyć.”

To mówiąc tak się rozplenił,

I robi to aż do dzisiaj,

Dla siebie tylko świat zmienił,

Bzyczy i żywych wysysa.

Co ta bajka dla nas znaczy,

Jaki z treści płynie morał?

Niechaj się domyślić raczy

Każdy ciut rozsądny Polak,