Zaznacz stronę

Wolałbym, żeby marzec kończył się bardziej korzystnie pod względem zdrowotności. Areszt domowy denerwuje mnie okropnie. Zwykle jestem samowystarczalny, samodzielny, nie czekam na czyjąś życzliwość. Chociaż potomstwo staje na wysokości zadania, nie musimy się w ogóle prosić, a życzenia są realizowane, to jednak nieco mnie krępuje. Czuję się jak zdziadziały niedorajda.

Oby leczenie zakończyło się jak najszybciej.