Zaznacz stronę

Powrót do normalności

Szaleństwo? Nie, normalność, która musiała przyjść. Ogarnął mnie szał szopkowy. Kończę coś, coś zaczynam, a najważniejsze, że nie robię nic z musu. Wszystko jakby zupełnie odwrotnie do stanu dotychczasowego. Nic mi się nie kleiło, każdy ruch wymuszony, igła wydawała...