Zaznacz stronę

Miałem nie pisać, ale jakoś się wydarzyło…

Jesienią Opadają z drzew tęsknoty, Barwna podniszczona odzież. Błąka się wilgoci dotyk, Ruch się staje drętwy w chłodzie. Strach na wróble w polnej warcie, Jak na „spocznij” wierny żołnierz, Przynieść może jemu wsparcie Jeno wiatr wiejący w kołnierz. Przeraźliwy...