Zaznacz stronę

Na koniec września

Czas brązu Przyszedł czas brązu, czas herbaty, Z cytryną i miodu natchnieniem. Z październikiem przeszedłem na „ty”, Codziennie z nim słówko zamienię. Niech mi odpowie, co ma znaczyć To w roślinności zamieszanie, Że się krajobraz przeinaczył, Pogody i ciśnienia...

***

listka ogonkiem piszę sprawozdanie o jesieni postępach i występkach i niczego bym w nim nie zmienił chociaż to relacja posępna przeczytałem jej nawet fragment poczerwieniała ze złości a może z zimna nie mam pojęcia i nie dowiem się bo milczy i oskubuje drzewa z piór...

***

wyrwałem się z kontekstu jak kura ze złamanym skrzydłem zawlokłem się pod płot mam tyle mocy w sobie co skorupka pękniętego jaja po ugotowaniu na twardo prowadzę rozważania na temat co było pierwsze jajo czy kura prowadzę aż do zjedzenia śniadania Zbrosławice...

Optymistycznie

Nowy tydzień nastał i pcha się zaraz stwierdzenie, że wraz z nim przychodzą nowe problemy. Odganiam pesymizm jak natrętną muchę!!! Jakoś problemów nie widzę, raczej same pozytywy i optymizm. Co z tego, że rano czułem się nieco gorzej, niż zwykle. Pojechałem do pracy i...

Napisane w niedzielę rano

Dzień święty święcić Jest niedziela… kawa… ranek… Po śniadaniu posprzątane… Boże, plamy! Spodnie nie te, Marynarka, może sweter? Chyba się ubiorę luźno, Jezu, szybciej, bo już późno! …Moja wina, moja wina… Ale anioł ta dziewczyna,...