Zaznacz stronę

O świcie dowiedziałem się, że mecz polskiej reprezentacji z Finlandią zakończył się wysoką wygraną. Nie oglądałem całej potyczki, bo aż takim zażartym kibicem nie jestem. Wynik 5:1 jest imponujący, ale bardziej cieszy gra zespołu. Pierwsza połowa była bardzo dobra, druga ponoć też.

Ja też czuję się wygrany. Kolejny raz zadzwoniono do mnie z wiadomością, że otrzymam ekspres do kawy od jakiejś firmy. Tak mnie to ucieszyło, że… zablokowałem w końcu ten numer telefonu. Nasze ekspresy do kawy w zupełności nam wystarczą, na imprezę z nachalną sprzedażą zbędnych garów i urządzeń nie dam się namówić.

Jest jedna sprawa, która ma znamiona konfrontacji siły. Jeszcze się okaże, czy walkę wygrałem, czy tylko dzisiejsza runda należy do mnie.