Zaznacz stronę

10 rocznica tragedii smoleńskiej trafiła akurat w Wielki Piątek. Nie dosyć, że smutny nastrój dnia ważnego dla chrześcijaństwa, nie dosyć, że pandemia, to jeszcze wspomnienie wydarzenia, które wstrząsnęło Polską i nie tylko.
Była wtedy sobota, robiłem zakupy w Tarnowskich Górach, kiedy zadzwonił do mnie brat. Wierzyć się nie chciało, w radiu akurat dyskutowali politycy śmiejąc się wesoło, ale za moment miny im zrzedły, niektórzy popłakali się nawet.
Skoda tylko, że za jakiś czas niektórzy z nich zaczęli opluwać i wyśmiewać całą tragedię. Szkoda komentarza, historia to sama skomentuje, a przyszłość pokaże prawdę. Może nie o całym zajściu, ale o ludzkiej nienawiści i obłudzie, o małości tych, którzy mienią się władzą.