Zaznacz stronę

Powinienem napisać felieton. Nawet mam go w głowie ułożonego słowo do słowa. Niestety, stale coś mi przeszkadza lub ktoś mi przeszkadza i nic z tego nie wychodzi. Teraz mógłbym go napisać, ale wyjeżdżam do siłowni spalić nico kalorii. W tym mi nic nie jest stanie przeszkodzić, na to zawsze znajdę wolną chwilę…

Dlatego jestem przekonany, że największym antybodźcem w procesie pisania felietonu jestem ja sam.