Zaznacz stronę

Całą sobotę pracuję, mam na myśli pracę twórczą. Najpierw pismo do ważnej osoby, bardzo nawet ważnej i przeze mnie cenionej. Potem jakiś tekst do zbioru o Tragedii Górnośląskiej. W międzyczasie komponowanie szopki (ależ to sobie wymyśliłem!), bo czasu mało, już tylko 10 miesięcy do następnej wystawy. Na dodatek służę pomocą w układaniu tekstu, a przy okazji sam coś wymyślam…

Mogę być twoim małym magnesem,
Gdzieś Sukiennicach kupionym w kramie
Na drzwiach lodówki twej się uwieszę
Żebyś codziennie mógł patrzeć na mnie.

Może głupie, może romantyczne… nie wiem.