Zaznacz stronę

Dni szybko mijają jeden za drugim, godziny gonią się jeszcze szybciej. Brakuje mi ostatnio czasu na pracę twórczą. Nie ukrywam, że jest w tym sporo mojej winy, bo gdybym lepiej usystematyzował zajęcia, pewnie nie byłoby tak źle.

Dzisiaj coś we mnie drgnęło, zaskoczyły kółka zębate w mechanizmie myślenia. Zacząłem pisać lekki tekścik i nieźle szło dalej. Pomyślałem, że skoro tak jest, to należy odłożyć pisanie, żeby jakieś większe badziewie nie wyszło. Pojechałem do siłowni. Tam też do głowy przychodziły pomysły. Super!

Pełen zapału wróciłem do domu i… naprawiłem obicia krzeseł w kuchni. Wena to podstawa w pracy twórczej!