Zaznacz stronę

Stan zdrowia pewnego adwokata, byłego polityka budzić może kontrowersje, ale wiadomo, wiadomo! Każdy Polak to lekarz i wie najlepiej wszystko, czego wszyscy lekarze nie wiedzą. Biedaczyna ma problem, bo chciałby zeznawać i bronić się przed fałszywymi zarzutami, przed fałszywymi ludźmi i w ogóle przed całym fałszem, który działa na niekorzyść prawego człowieka.

Nikt nie chce powiedzieć prawdy o stanie faktycznym kondycji R.G. Objawy są jednak oczywiste i nie rozumiem, dlaczego nikt tego powiedzieć nie chce wprost. Być może fachowców obowiązuje tajemnica medyczna, lecz taka osoba jak było prezydent powinien oświadczyć wszem i wobec, bo przecież w jego rodzinie przypadek schorzenia się pojawił. Był przypadkiem związanym falandyzacją prawa. Mam na myśli pomroczność jasną. Jestem pewien, że w przypadek R.G. jest typowy dla tej choroby.