Zaznacz stronę

Po dniach upalnych nastąpiła gwałtowna zmiana pogody. Od rana wiało, a Bałtyk szumiał i pomrukiwał groźnie. Można było spodziewać się tego, przede wszystkim prognozy meteo nie kryły pogorszenia aury. Poza tym zbliża się jesień, w jej ramach wszystkie chwyty temperaturowe są dozwolone. Nie powinny dziwić opady deszczu, wianie po nogach zimnem. Jest tylko jeden niesmak. Na urlopie, a do tego długo oczekiwanym, wolałbym nieco więcej ciepła. Zmarzluchem nie jestem, tego mi nikt nie wytknie, co innego jednak dni spędzone na wypoczynkowym błogostanie.

Mam nadzieję, że jutro pogoda zmieni się na tyle, że będę znowu chodził w koszulkach z krótkim rękawem.