No i jest, przyszedł mglistym porankiem, ale czy całkiem chłodnym? Trudno powiedzieć, ciepło i zimno są do pewnego momentu wartościami względnymi. Uzależnione są od upodobań osobniczych. Do pewnego momentu, oczywiście! Kiedy zaczyna parzyć albo wprowadzać człowieka w stan mroźnego odrętwienia, a potem drgawek, to nie ma już mowy o względności. Każdemu jest zimno.
Przypominam sobie Wszystkich Świętych, gdy temperatura spadała poniżej zera. Od kilku lat takich atrakcji nie ma, za to są inne.
Trudno powiedzieć, że pozamykane cmentarze, bo nikt w nich nie zatrzasnął furtek, nie powiesił kłódek. Przynajmniej te, które widziałem. Dyscyplina jednak jest w społeczeństwie. Jakie będą wyniki izolacji, tego nie komentuję, nie prorokuję. Mam nadzieję, że dojdziemy do normalizacji zdrowotnej.