Zaznacz stronę

Zima była taka bezpłciowa,
Żaden bałwan się nie urodził,
Żaden sopel nie owocował,
Żaden wiatr mrozem nie zawodził.

Zima była bardzo łagodna,
Jak spojrzenie czyjeś spod czapki,
Jak obrazek, co z wiekiem spłowiał,
Jak żonkil, który z serca zakwitł.

Czekam na dalszy ciąg… Prawdę mówiąc, nie wiem, co pisać!