Zaznacz stronę

Okazji co niemiara! Urodziny Agnieszki obchodzone skromnie, pandemicznie, bez wielkiego przyjęcia, rodzinnego wspólnego biesiadowania. Taki niby zwyczajny dzień, poniedziałek jak każdy inny, ale inny. Może sytuacja powoduje, że zamiast konsumpcji więcej znalazło się czasu na przemyślenia? Na duchowe przeżycie rodzinnego święta?

Moją osobistą okazją jest Światowy Dzień Lekarza Weterynarii. dowiedziałem się dopiero dzisiaj, że jest dzisiaj. Miło jest być światowym lekarzem, ale szkoda, że tylko przez jeden dzień. Normalnie to jestem przyziemny i prowincjonalny, jak mnie określił pewien ex-kolega. Nigdy nie wywyższałem się, ale wiem, że poniżanie kogoś powoduje reakcję zwrotną i atakujący dostaje w łeb. Nie ode mnie, ale od siebie samego.

Być może przesadziłem z tym ogromem okazji do świętowania… A czy ja stwierdziłem, że chodzi o robienie uroczystości? Nie! Smutną okazją jest wiadomość o kwarantannie górników. Ktoś nie do końca zrozumiał powagi sytuacji? Nie wiem, czasami przemyślenie sytuacji wymyka się spod kontroli.