Zaznacz stronę

Rozmowy codzienne prowadzone są wokół jednej sprawy. Wielu z nas chciałoby o tym zapomnieć, zwłaszcza o statystykach w ilości zachorowań, o tych sprawach ostatecznych już nie wspomnę. Miała być walka, a okazało się, że jest wojna. Kiedy wrócimy do normalności?
Wiele wskazuje na to, że stan obecny będzie normalnością przez dłuższy czas. Opinia nie jest pocieszająca, ale co robić, kiedy człowiek jest bombardowany stale pesymizmem. Nie wiem już co jest gorsze: pandemia, depresja albo zwątpienie.
Ludzie! Trzeba się opamiętać. Jeśli tego nie potrafią wszelkiego rodzaju nikczemnicy mącący życie społeczne, to przynajmniej przyziemie społeczeństwa powinno wykazać odpowiednią postawę…
…a potem, kiedy zaraza skończy się, wyciągnąć wnioski i nagrodzić niektórych możliwością zejścia do naszego, normalnego poziomu.