Zaznacz stronę

Niektórzy mówią – węgiel – czarne złoto,

Które pieściła pod skórą planeta,

Przetrwał lodowce i niejeden potop,

Ten niemy świadek historię pamięta.

Kiedyś wyrastał bujną gamą flory,

Gdy ludzie byli w Stwórcy przyszłych planach,

Dla roślin szczątków miał Bóg niezły pomysł,

Można przypuszczać, że tworzył go dla nas.

Jak wyglądałby bez węgla wiek pary?

Rozwój ludzkości stanąłby na pewno.

Miejmy dla niego uczciwe zamiary,

To nic innego jak pradawne drewno.

Podnosząc z ziemi węgla bryłę czarną,

Zrozum, że nie jest kosmicznym zdarzeniem,

Że jest to dobro, a nie sztuczna marność,

Źródło postępu, nie… przyszły dwutlenek.