Zaznacz stronę

Spowiedź

 

Jestem oszustem, wyznaję ze wstydem,
Samotny jak w polu połamany plon,
Jak wiatrak niczyj, pozbawiony skrzydeł
Albo kość rzucona wygłodniałym psom.

Jestem złodziejem przyłapanym nieraz,
Kiedy kradnę muzom artystyczny wzlot,
Gdy z twarzy sennej mgłę nocy zabieram,
Czyjeś bicie serca ja – skończony łotr.

Ja, uciekinier z niewoli uczucia,
Oddycham wolnością pozbawioną krat,
Ponoć mi diabeł na ramieniu usiadł,
Ja z czarownicami jestem za pan brat!

Ja, zły pogromca, aniołów tropiciel,
Ja, włamywacz nocny do niewinnych snów!
Tylko, niestety, nie widać tych zwycięstw,
Same klęski uczuć, mej wolności grób.

Jestem złoczyńcą bez cienia skrupułów,
Czyjąś namiętność wyprowadzam na rzeź,
Bez tłumaczenia oraz bez tytułów,
Ma egzystencja płynie niczym zła pieśń.