Zaznacz stronę

Dosyć energicznie stawiał kroki będąc już blisko Rynku. Nie śpieszył się, ale w myśl swoich zasad wolał zjawić się na spotkaniu kilkanaście minut wcześniej, niż kilka minut za późno. Nie był pewny, czy wskazówki zegara na wieży tarnogórskiego kościoła ewangelickiego wskazują poprawny czas. Źle określone! Czas na zegarach zabytkowych budowli zawsze jest poprawny, to my błędnie go odczytujemy. Nam zawsze chodzi o konkretną godzinę i minutę zgodną z powszechnie przyjętymi normami czasowymi. Zabytki natomiast mają swój czas, ich serce bije wiekowymi uderzeniami, a nie konkretną, teraźniejszą chwilą. Tak właśnie myślał sobie Kamil idący do Muzeum na spotkanie z dyrektorką. Otwarł drzwi, a raczej wrota, bo tak można określić solidne podwoje wiodące do restauracji „Sedlaczek” na parterze i do Muzeum, które znajduje się na wyższych kondygnacjach dawnego starostwa. Przedtem jednak sprawdził faktyczna godzinę na ekranie swojego telefonu. Było za piętnaście dziewiąta, czyli nieźle.