Zaznacz stronę

– Nie widziałeś się tak przypadkiem ostatnio z Mirkiem? – spytała takim tonem, jakby podejrzewała Kamila o coś niecnego.
– A co rozumiesz przez słowo „ostatnio”? Oczywiście, że widuję się z nim, ale nie dlatego, że chcę. Muszę – odparł Kamil.
– Nawet nie pytam dlaczego musisz, wiem o waszych tajemnicach – odparła tym razem z lekkim uśmieszkiem, co Kamil udał, że nie widzi.
Pominął komentarz do poruszonych przez nią spraw, których nie miał zamiaru roztrząsać. Sam jednak zaciekawił się, dlaczego dziewczyna pyta o Mirka.
– Wiesz, głupio mi teraz mówić o tym… – rzekła spuszczając wzrok.
– Nie! Nie uwierzę, że ty dałaś mu się uwieść – parsknął śmiechem.
– Głupi jesteś! Nikomu jeszcze nie dałam się uwieść, a tym bardziej jemu! Prędzej zwymiotowałbym!
– Oj, on umyty nie jest paskudny. Wprawdzie ostatnio czystego Mirka nie widziałem, ale wiem, że kobiety za nim szalały.
– Szalały, dobrze powiedziałeś. Pewnie bałamucić potrafił, zostało mu jeszcze nieco z tej sztuki. Mnie naciągnął na kilka złotych, miał w ubiegłym tygodniu oddać. Nie oddał, dlatego o niego pytam.
– Popełniłaś okropny błąd! A ile tego wziął? – dociekał Kamil.
– Nie jakiś znowu wielki majątek, ale forsa jest mi potrzebna na drobne wydatki.