Zaznacz stronę

Skurczyło się nasze istnienie
Do kilku kroków po mieszkaniu,
Czas tocząc się ciężkim kamieniem,
Resztkę humoru na śmierć zagniótł.

A już za oknem wiosna drepce,
Trzeszczą na szwach owadzie larwy,
Lecz nam się wcale cieszyć nie chce
I przeklinamy ten los marny.

Oczywiście, to jest fragment! Całość jest, ale nie do czytania na razie.