Zaznacz stronę

Za to, że zwykle jesteś sobą,
Że pragniesz mnie uśmiechem objąć,
Że jesteś stale w gwiazd kaskadach,
Że piękne baśnie opowiadasz…

Za to, że przestrzeń chcesz wypełniać,
Gdy pustka przy mnie beznadziejna,
Gdy echo myśli po powrocie,
Nie wie co miałem myślą dociec.

Z całą pewnością, bo po powrocie z Krakowa natchniony wystawą pompejańską, a potem kolekcją Czartoryskich, czuję się gotowy do dalszych prac.