Zaznacz stronę

Najczęściej publikuję jedną zwrotkę, a potem dodaję jakieś biadolenie, że niby nie wiem jak tekst się skończy. Dzisiaj przedstawiam trzy zwrotki i na dobrą sprawę potrzeba tu jeszcze zakończenia… A może właśnie początku?

 

Odejdę jak koszmarny dzień zimowy,
Pełna nudnej szarości mroczna data,
Wyfrunę z pamięci na wieczny odwyk,
Ja taki, że ni przypiął, ni przyłatał.
Istniałem, lecz beze mnie albo ze mną,
Droga Mleczna nie rozpadnie się przecież
Stanowiłem niejedną część zamienną
Lub pocisk przyczajony przy lawecie.
Choć błagałem o chwilę zrozumienia,
Żaden anioł nie skusił się na szczerość,
Przez co żadnej perspektywy już nie mam,
Jedynie rozpacz z widokiem na zero.