Zaznacz stronę

Nie można mieć wszystkiego, najczęściej należy zadowolić się osiągnięciem, którego wcale nie planowało się, a zaistniało. Tę prawdę powinienem znać od dawna. I znam! Niestety nie dociera. Niepowodzenie nie jest klęską, prawdziwym Waterloo jest rezygnacja z obranego celu. Cieszyć się powinno z efektu, a nie marzeń.

Kiedy zobaczyłem efekt bliskiego kontaktu gwoździa z oponą mojego auta, to nie wiedziałem, czy kląć, czy płakać. Ani jedno, ani drugie (to pierwsze trochę zrobiłem, ale nie adekwatnie do poziomu zdenerwowania). Zmieniłem koło, dałem do naprawy dziurawą gumę i mogę spokojnie myśleć o jutrze.

Tak, dzisiaj mogę myśleć, ale muszę wziąć pod uwagę dzisiejszy wypad do Parku Wodnego. Nie przesadzałem z wysilaniem się, przecież musiałbym być skończonym głuptasem, gdybym nie zrobił lekkiej wprawy po kilku miesiącach oderwania od aktywności wysiłkowej. Teraz po pływaniu i saunie jest przecudnie, czuję się zrelaksowany i pełen energii. Jakie będą efekty jutro? Nie wiem, lecz martwić się nie mam zamiaru.