Zaznacz stronę

Wszystko idzie dobrą drogą. Chodzi mi o środowy spektakl. Jedno nie udaje się, ale to nie jest w naszych mocach. Wirus przepędza publiczność, na to rady nie ma. Bać się trzeba, przejmować się też należy, ale będąc przy zdrowych zmysłach, ustrzec się można zagrożenia.

Wszystko jest dla ludzi: życie, choroba, zagrożenie i… śmierć. Ona przede wszystkim, bo jest jedynym pewnikiem na tym padole.

Smutek? Pesymizm?… Niee… Dziwne uczucie, taka mieszanina satysfakcji ze zmęczeniem i jakby z niedosytem czegoś. Tylko czego? Oj, chłopie pozbieraj myśli, posklejaj rzeczywistość.