Zaznacz stronę

Niedziela, kolejna pandemiczna, a za moment koniec weekendu. Boję się nadchodzącego tygodnia, ale jest to bojaźń pozytywna. Czeka mnie pewnie sporo niespodzianek, dlatego korzystając z chwili wolnego rozpisałem się nieco. Tekst do piosenek, których melodie nigdy nie powstaną, to jakaś utopia być może. Nie wiem, piszę jeśli jakiś pomysł wpadnie mi do głowy, a wpada ich mnóstwo. Na przykład taki:

Taki jak ty

Taki ktoś, jak ty…

Może nie jakiś wielki ideał,

Żeby mojego „ja” nie zabierał,

Lecz żeby wyrósł ponad moje sny.

Taki ktoś, jak ty…

Nie jakiś smętny, pluszowy misiek,

Który w mieszkaniu panoszy mi się,

Czasem wesoły, a nawet niech kpi.

Taki ktoś, jak ty…

Żeby nie myślał sobie zbyt wiele,

Nie pracowity, ale też nie leń,

Całkiem realny, a nie z mrzonek mgły.

Taki ktoś, jak ty…

Który dziewczynę pojąć potrafi,

Nie tylko stale w oczy się gapić

Lub oczekiwać na zdradzonej łzy.

Taki ktoś, jak ty…

Oj! Przestań, proszę nie bądź głuptasem,

Nie ty, ktoś inny, podobny czasem…

Chwila zwierzenia, był to pomysł zły.