Zaznacz stronę

W czasach walk o różne prawa, sprzeczania się, co prawidłowe, a co jest negatywnym sposobem na egzystencję, ja domagam się prawa do szczęścia. Ono nie jest zapisane w żadnej konstytucji, nie jest określone ustawą sfabrykowaną przez egocentrycznych parlamentarzystów wszelakiej maści. Ono jest w moich genach, w moim umyśle.

Mam prawo być szczęśliwy, nikt nie może mi szczęścia zabrać, a ja mam obowiązek dzielić się nim z otaczającą mnie populacją. Mnie nie wolno nikomu szczęścia zabrać, ani stwarzać komuś ograniczeń do momentu, aż jego działania zaczną ograniczać moje szczęście… i tyle!