Zaznacz stronę

Jeszcze coś o Dolomitach. Wczoraj wymyśliłem sobie ducha tej nieczynnej kopalni. Już wiem jak wygląda, domyślam się, co zamierzał robić kiedyś, a co ma teraz na sumieniu. Problem jest w nadaniu mu konkretnego imienia. W podziemiach byłby to Skarbnik, ale w kopalni odkrywkowej? Tego nie wiem, męczy mnie zagadnienie, bo bez imienia, bez tożsamości taki duch jest mniej warty. Przede wszystkim nie będę miał duchowego z nim kontaktu.

Imię nie powinno pochodzić od słowa Dolomity, uważam, że wywodzić powinno się z nazwy którejś z miejscowości. Może nie mam racji, może zastanowię się jeszcze dłużej, może pomysł wpadnie spontanicznie po kolejnej wizycie w kopalni.