Zaznacz stronę

Nie chciało mi się już pisać w tym roku tekstów, takich moich, takich wymyślonych w trakcie codzienności. Wieczorem udałem się na wędrówkę i wtedy wpadł mi taki banalny motyw. Blues o szczęściu.

Miałem jeszcze niedawno całe pokłady szczęścia,

Były dla mnie igraszką wszystkie życiowe przejścia.

Tak wygląda początek bluesa, środka nie mam, ale będzie. Wiem jak ma wyglądać, jakie wstawić słowa. Najważniejsze jest zakończenie, które wygląda tak:

Opuściło mnie szczęście, gdzieś zgubiło się w tłoku,

Trochę żal, nie jest lekko, ale wreszcie mam spokój.