Zaznacz stronę

Odkrywam uroki ziemi lublinieckiej. Te krajobrazowe, historyczne, gospodarcze. Przede wszystkim teraźniejsze, zdumiony jestem, że można tyle zdziałać, kiedy niektóre znane mi samorządy stale utyskują na trudności.

Podążyliśmy dzisiaj w poszukiwaniu Szklanej Huty, leśnej osady, w której w dawnych latach wyrabiano szklane przedmioty do gospodarstwa domowego. Tajemnicze okolice, gdzie zamieszkiwali pustelnicy, smolarze i… cała masa demonów z mitologii śląskiej. Każdy zrobiony oddech w leśnej krainie był sporą dawką szczepionki relaksu i optymizmu.

Do tego dodać należy krótkie zwiedzanie kościoła w Boronowie. Przepiękna drewniana świątynia, cacko utrzymane w idealnym porządku.