Zaznacz stronę

Miłość biedna i samotna,

Taką zawsze można spotkać,

Wędrowała w dal przed siebie,

Tego nawet sam Bóg nie wie.

Tak wygląda pierwsza zwrotka, którą napisałem jako drugą. Jako pierwszą napisałem ostatnią, tę poniżej. Prawdopodobnie o poranku nabazgrzę resztę.

Niczym zdmuchnięty kaganek,

Ta biedna miłość na ranem,

Kupiła w piekarni bułkę,

Zjadła ją z mżawką na spółkę.