Zaznacz stronę

Trochę tak, zapomniałem. Pływałem w Parku Wodnym i jakby samoistnie poukładała mi się akcja pewnego utworu, który zacząłem pisać przed laty. Widocznie wodne otoczenie pobłogosławiło zamysł, bo w utworze będzie nieco o utopcu. Teraz, kiedy siedzę przed komputerem powinienem spisać szkic utworu. Problem jest taki, że większość rozpłynęła się w wodzie, zapomniałem. Oczywiście nie całość, wiele pamiętam, ale miałem już gotowe zwrotki piosenek.
Kiedyś na studiach, jeden z profesorów powiedział, że chcąc coś zapamiętać, należy to zapomnieć 10 razy. Wniosek jest prosty, muszę jeszcze tyle razy odwiedzić tarnogórski aquapark.