Zaznacz stronę

Spotkałem dziś spojrzenie na spacerze,
Bezdomne i smutne niczym nekrolog.
Szepnęło mi: Czemu mnie nie zabierzesz,
Dzień cały chodzę, już mnie nogi bolą

Tak, wysilałem się, ale tylko tyle mi wyszło z tego naprężania mózgu. Cóż z tego, że i tak napisałem cały jeden tekst i kilka bzdetów? Nie jestem zadowolony z dzisiejszego pisania.