Zaznacz stronę

Nieraz człowiek złapie się czegoś jak rzep psiego ogona i trudno o tym zapomnieć. Upodobałem sobie motyw upadku Jerycha, barwny bardzo i tajemniczy przypadek boskiej interwencji w sprawy ludzkie. Co ja mam zrobić, że przenośnia akurat pasuje do wielu akcji mojego pisania. Tym razem spróbuję obdarować snem o Jerychu pewnego znanego żołnierza.
Pierwotnie pasował mi motyw do innego utworu, ale po przemyśleniu zdecydowałem inaczej. Bardziej zdobycie najstarszego prawdopodobnie miasta zobrazuje fragment II wojny światowej.